Zbrodnia i kara
Student Raskolnikow przekonuje sam siebie, że wybitnym ludziom wolno więcej, i dokonuje zbrodni.
Student Raskolnikow przekonuje sam siebie, że wybitnym ludziom wolno więcej, i dokonuje zbrodni. Potem zaczyna się prawdziwa powieść: o sumieniu, gorączce Petersburga i śledczym Porfiriju, który ma czas.
W początkach lipca, w porze wyjątkowo upalnej, pewien młodzieniec wyszedł pod wieczór z komórki, którą najmował od lokatorów w zaułku S., na ulicę i wolno, jakby niezdecydowanie, skierował się w stronę mostu K.
Fragment — Zbrodnia i kara
Tekst należy do domeny publicznej; wydanie, okładka i opis są częścią sklepu pokazowego.